Tak sobie zaglądam czasem na Facebooka i widzę, że ludzie lubią odpowiadać na przeróżne pytania. Nie zmieniają za często statusów, nie opowiadają co tam ciekawego u nich i może śmieją się z ludzi, którzy tak robią, ale te pytania - to też jakaś forma publikowania własnych upodobań, poglądów itp. Dzięki temu można dowiedzieć się ciekawych rzeczy, np. ilu samobójców robi we własnym domu prywatki.

Można się dowiedzieć też nieciekawych rzeczy, np. wyższość pizzy nad kebabem, pomidorowej nad rosołem, czy jednej pory roku nad drugą. Można się dowiedzieć też czy osoba, która nie odwzajemniła miłości, sama została obdarowana nieodwzajemnioną miłością i jeśli jest się podłym chujem (tak jak ja

), to pomyśleć "BITCH GOT SERVED!" i zaśmiać się gromko.

Sam rzadko cokolwiek na Facebooku robię, czasem wkleję jakiegoś linka z dobrą nutką, ot co. Nie zmieniam statusów, nie odpowiadam na pytania. Wolę prowadzić coś takiego jak tutaj, a na Facebooku sytuację obserwuje mój profilowy kłotek (on tylko patrzy, on tylko patrzy

).
Co do nutek... Od czasu do czasu pracuję nad jakimś wałkiem i zdziwiłem się, że puściłem to do kilku osób i nagle osoby, które nawet specjalnie mnie nie znają, mówią do mnie: "słyszałem, że muzykę robisz" - to miłe.

Fajnie jest od czasu do czasu usiąść i pokręcić coś, ale to bardzo dużo czasu pożera, a czasem po kilkugodzinnym siedzeniu wciąż nie wychodzi nic ambitnego. Niestety nie mam profesjonalnego sprzętu, ale ponoć chcieć to móc - ostatnio widziałem na YouTube jak gość gra dość skomplikowaną melodię na klawiaturze komputerowej!

Ja nauczyłem się ostatnio grać melodię z Rank 1 - Airwave, ale nie jest zbytnio skomplikowana. Jedyny sprzęt jaki posiadam, to niezła karta dźwiękowa (Sound Blaster Audigy 2 ZS) i słuchawki (Behringer HPX4000), ale i tak będzie je trzeba zmienić, bo już się rozsypują powoli. Mam je już naprawdę długo, jakieś 4 lata - to mój rekord jeśli chodzi o słuchawki. Nie wyglądają na solidne, ale są niemieckie, więc trzymają się świetnie. Następnym razem pewnie wezmę coś również niemieckiej firmy, np. Sennheiser - mam nadzieję, że będą głośniejsze, równie solidne i będą lepiej wytłumiać.

Z innej beczki, wczoraj zmieniłem opony na zimowe. Mogę to zrobić samemu, bo mam drugi komplet opon na felgach. Trochę mi się nie chciało, ale lepsze to niż płacić.

Zauważyłem, że lewe przednie koło trochę ciężej się obraca, ale nic się nie grzeje, a samochód zachowuje swoją dynamikę. Nawet zapiszczy na dwójce przy agresywnej jeździe, więc chyba wszystko jest ok.

Wyeliminowałem też syk z komory silnika. Okazało się, że wężyki od gaźnika były źle podłączone do zaworków (czy cholera wie co to jest) po lewej stronie. Nie dość, że syk jest już niesłyszalny, to jeszcze obroty jakby spadły i silnik chodzi ciszej. Cóż, jak to zwykle powtarzam - "jeśli chcesz aby coś było dobrze zrobione - zrób to sam".

Co do dynamiki, to ostatnio miałem okazję pościgać się z cięższymi i mocniejszymi autkami, jednak mającymi podobny stosunek mocy do masy do mojego. Okazało się, że jeśli takie większe 100-konne autko ma problemy z trakcją, albo startuje będąc za mną, to ma duże problemy z nadrobieniem straty.

W ogóle byłem zadowolony, bo pomimo, że zostaję z tyłu (po równym starcie), to cieszy fakt, że do setki moja mała maszynka potrafi "dotrzymać kroku".

Jeśli będę zmieniał kiedyś autko, to pewnie znowu będzie to coś niewielkiego, ale za to zrywnego i dobrze kręcącego się.
